Nasze muzeum wzbogaciło się o „krótki pojazd pożarniczy” Barracuda. Można już go oglądać na dziedzińcu muzeum. Wóz pożarniczy przyjechał z Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów. Nasz wóz został wyprodukowany w 1988 roku. Do maja 2021 roku służył w Goleniowie, później był w rezerwie. Na przełomie lat 80. i 90. XX wieku prawie wszystkie polskie lotniska otrzymały te nowoczesne, zwrotne i szybkie pojazdy interwencyjne. Barracudy czuwały na lotniskach Warszawa-Okęcie, Katowice-Pyrzowice, w Kraków-Balice i w Gdańsku. W całej Polsce porty lotnicze posiadały około 20 Barracud. Pojazdy brytyjskiej firmy Reynolds Boughton z mocno przeszkloną kabiną cechowały ciekawe rozwiązania techniczne. Pojazd napędzał dwusuwowy silnik wysokoprężny o mocy 540 KM.
Dzięki doskonałemu przyspieszeniu i maksymalnej prędkości 115 km/godz. Barracuda mogła szybko docierać na miejsce zdarzenia. Zaletą był także ciężar – wóz ważył 20 ton (ciężkie pojazdy ratownicze – 30 ton i więcej). Barracuda ma trzy różne systemy gaśnicze: na wodę, środek pianotwórczy oraz zbiornik na proszek. Na dachu zamontowano działko wodno-pianowe, którym można sterować także z kabiny. Wóz był wyposażony w zestaw narzędzi hydraulicznych do ratownictwa technicznego i sprzęt medyczny.
Goleniowska Barrakuda nie miała na szczęście okazji uczestniczyć w wielu wypadkach lotniczych. Ruszyła do akcji tylko raz, w 2007 roku, gdy na lotnisku w Goleniowie rozbił się mały samolot gaśniczy.