PL DE EN

Alba - lekki motocykl

Prababka junaka

Na początek cztery daty dla poprawienia samopoczucia. W 1885 roku Gottlieb Daimler zbudował pierwszy motocykl. Inna sprawa, że po kilku kilometrach zapaliło się siodełko tego wehikułu. W 1894 r., w Monachium, wyprodukowano pierwszy seryjny motocykl. Pierwszy trójkołowy pojazd silnikowy w Szczecinie skonstruowali bracia Stowerowie w 1897 r. W 1904 r., w fabryce Stoewerów, ruszyła produkcja motocykli - 19 lat po prototypie Daimlera.
Bracia Stoewerowie szybko przerzucili się na samochody i wśród szczecińskich jednośladów królowały alby.

Najstarsza (na zdjęciu), należąca do Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie, pochodzi z 1919 roku. Ten lekki motocykl pochodzi z fabryki Alberta Barucha, która działała w Mierzynie, w latach 1918-1926. Dzisiejszym motocyklistom trudno to sobie wyobrazić, ale alba nie miała ani skrzyni biegów, ani sprzęgła. Napęd był przenoszony na tylne koło paskiem klinowym.

O wyższości motocykli radzieckich nad niemieckimi

Alba została wyczyszczona w muzealnym warsztacie przez Jacka Kosińskiego. Jacek, miłośnik ciężkich motocykli, patrzy na chudziutkiego dziadka dzisiejszych chopperów ze starannie maskowaną wyższością.
- Teraz jeżdżę radzieckim M-72, produkowanym w latach 40 i 50-tych - mówi. - Wcześniej miałem K-750 z lat 60-tych, także radzieckiego i szczecińskiego junaka M-07 z początków produkcji. Tyle, że junaka nie zdążyłem uruchomić. Za wcześnie musieliśmy się rozstać. Wiem, jaką opinię mają radzieckie motocykle, ale mało mnie to wzrusza. Po pierwsze emka była tania. Po drugie ma dużą pojemność silnika, jest stabilna, wygodna i pakowna. Jeśli się o nią dba, może służyć latami. A ja potrzebuję motocykla do turystyki. Moją emką zjeździłem Pojezierze Drawskie.
Podobne przebiegi były poza zasięgiem alby (patrz niżej, na "marzenie nastolatka"). Niektóre pomysły konstruktorów alby wywołują dziś zdumienie. Choćby dwuczęściowy zbiornik. Do pierwszej komory wlewano paliwo, w drugiej był olej silnikowy. Do pompowania oleju do silnika służyła ręczna pompka. Przednim światłem motocykla była montowana na kierownicy lampa karbidowa.

panorama wirtualna

Muzealna alba ma silnik bez gaźnika i iskrownika. Kierownica jest pozbawiona manetek gazu, regulacji zapłonu i hamulca. Nie będzie łatwo je kupić. Części do tych motocykli rzadko spotyka się na giełdach.

- Stary motocykl można polubić już za to, że nie ma w nim plastiku ? twierdzi Jacek Kosiński. - Poza tym można przy nim podłubać, zwiększyć moc. Nowe motocykle są spod sztancy i do niektórych podzespołów mają dostęp tylko mechanicy z serwisu.
Szczecin miał bogate tradycje motoryzacyjne. Nie wspominając o znakomitych samochodach Stoewera, czy lokomotywach produkowanych w stoczni Vulkan; w naszym mieście i najbliższej okolicy, w latach dwudziestych, działało aż siedmiu producentów motocykli.

Więcej o naszych pojazdach w multiprzewodniku - obejrzyj film 

Marzenie nastolatka sprzed 80 lat

Tuż po I wojnie Niemcy oszaleli na punkcie motocykli. Produkowało je wówczas około 600 firm. Niektóre mieściły się w jednej szopie. Jednak producentów silników było zaledwie kilkunastu i aż trzech działało w Szczecinie. Koniunkturę napędzało zwolnienie motocykli o pojemności silnika do 200 cm3 z podatku drogowego.
Motocykl zastępował ówczesnym nastolatkom skuter, komputer i deskorolkę razem wzięte. Kurt Langeberg z Pomorza Zachodniego opublikował w 1957 r., w czasopiśmie "Motorrad", swoje wspomnienia z lat 30-tych. Miał wówczas 14 lat.
"Dostawałem od ojca 50 fenigów kieszonkowego na tydzień. U starego handlarza złomem odkryłem rozkręconą albę 200 cm3, rocznik 1924. Godzinami kompletowałem rozrzucone części. 5 marek miała ta kupa zardzewiałego żelastwa kosztować i ojciec, mimo protestów matki, dał mi tę sumę. Następnego dnia w naszym garażu starannie wyczyściłem wszystkie części i zacząłem z nich składać motocykl. /.../ Silnik - bocznozaworowy czterosuw. Alba miała skrzynię biegów (2 biegi), można je było przekładać dźwignią na górnej rurze ramy. Oryginalny był hamulec - klocek naciskający na felgę paska klinowego. Robiłem wypady nawet do Świnoujścia, to było 50 km od miejsca, w którym mieszkałem. Nigdy nie miałem poważniejszej awarii. Nie chciałem się z nią nigdy rozstawać, ale niestety straciłem ją podczas wojny. Chyba prawdziwe jest powiedzenie, że pierwsza miłość jest najsilniejsza".
Szczecińskie Muzeum Techniki i Komunikacji ma dwie alby, kupione od prywatnych kolekcjonerów. Wyprodukowano je w Mierzynie tuż po I wojnie światowej. Fabryczka mieściła się pod numerem 21.


Źródła: Zeszyty Szczecińskie, "Stoewer, alba, junak", "Auta, rowery, lokomotywy".


Dane techniczne szczecińskiej alby

Producent: Alba-Werke Stettin G.m.b.H.
Materiał: stalowa rama, żeliwny tłok i cylinder, obudowa silnika ze stopu aluminium.
Pojemność skokowa: 198 cm3.
Moc: 1,5 KM przy 2500 obr/min.
Gaźnik: firmy "Graezin".
Silnik uruchamiany pedałami lub na pych.
W piastach kół znajdują się kalamitki smarujące.
Konstruktor: inż. Pasewalker.


Szczecin na dwóch kółkach

Producenci motocykli w naszym mieście, w latach 20-tych ubiegłego wieku. Podajemy polskie nazwy ulic, lecz nie wszystkie numery domów muszą być zbieżne z przedwojennymi adresami.

  • Firma B. Bortius działała przy ul. Emilii Plater 4.
  • EMWE - przy al. Piastów 17.
  • Lorentz - przy ul. Marii Konopnickiej 5.
  • Meteor na Starym Mieście, tuż koło zamku.
  • NAMAPO - na miejscu dzisiejszego Pazimu.
  • TECO - przy ul. Gdańskiej 40.
  • Stoewer - przy al. Wojska Polskiego 186 (budynek POLMO)

Więcej o naszych pojazdach w muliprzewodniku - ściągnij aplikację z Google Play

Więcej o naszych pojazdach w multiprzewodniku - ściągnij aplikację z App Store 


XNie pokazuj powiadomieniaUwaga: Użytkowanie strony WWW oznacza zgodę na używanie plików Cookie. Więcej informacji w polityce prywatności.