PL DE EN

O muzeum

Zaczęło się od korby

Starsi (hm) szczecinianie doskonale pamiętają motorniczego pracowicie kręcącego korbą, aby tramwaj przyspieszył czy zahamował. Korba i drewniane siedzenia - z tym kojarzy się tramwaj naszego dzieciństwa. Mówimy o latach 70-tych ubiegłego wieku.

Choć czasami lepiej się do takich wspomnień nie przyznawać. Pewna pani, której na oko dalibyśmy maksimum trzydziestkę, na imprezie z prawdziwymi trzydziestolatkami nieopatrznie chlapnęła:
- A pamiętacie tramwaje na korbę?
- To ty pamiętasz tramwaje na korbę? - zasmucili się panowie i ucieszyły panie.

Takie tramwaje jak ten na zdjęciu Michała Pilaszkiewicza produkowano w Chorzowie, w latach 50-tych. Mieścił 16 siedzących pasażerów i 62 stojących. Na początku XXI wieku w szczecińskich zajezdniach dogorywało jeszcze kilka eNek zagrożonych wysłaniem na złom. Pasażerów już nie oglądały, niektóre jeździły jako wozy techniczne, pługi. Ówczesne szefostwo MZK uznało, że tylko zajmują miejsce w zajezdniach. Tym bardziej, że o jedną zrobiło się mniej.

Ostatni kursowy tramwaj wyjechał z zajezdni Niemierzyn 1 października 2004 roku; obsługiwał linię 11.

Remont budynku byłby zbyt kosztowny. Podupadająca zajezdnia przeszła na własność miasta. Władze Szczecina szybko przekonały się, że zarobić na niszczejącej hali się nie da. Nikt nie chciał tego kupić. Na szczęście zapaleńcy ze Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej podnieśli lament, że stare tramwaje pójdą na złom, zajezdnia na hurtownię i co oni właściwie mają miłować?
Kiedy jeszcze się okazało, że z Norweskiego Mechanizmu Finansowego można wziąć pieniądze na remont zajezdni, dla wszystkich stało się jasne, że Muzeum musi powstać. No i w nazwie musi być słowo" komunikacja". No i trzeba wyremontować starą eNkę, która od maja 1967 roku służyła szczecinianom. Po czterdziestu latach służby wyglądała żałośnie.

Rzecz się dokonała 1 stycznia 2006 roku, kiedy oficjalnie powołano Muzeum Techniki i Komunikacji - Zajezdnia Sztuki. Od tego czasu zajezdnia Niemierzyn powoli wraca do świetności, a muzeum obrasta w pojazdy. Najcenniejsza w zbiorach jest kolekcja 32 zabytkowych samochodów i 56 motocykli kupiona w 2007 r., za którą muzeum zapłaciło 1 mln 200 tys. zł warszawskiemu kolekcjonerowi Leszkowi Liszewskiemu.

Muzeum zostało otwarte dla publiczności 22 paździenrnika 2010 roku. Czytaj więcej

XNie pokazuj powiadomieniaUwaga: Użytkowanie strony WWW oznacza zgodę na używanie plików Cookie. Więcej informacji w polityce prywatności.