PL DE EN

"Moda Polska" - wystawa

02XI
"Moda Polska" - wystawa

Jerzy Antkowiak - projektant mody. Absolwent malarstwa architektonicznego na Wydziale Ceramiki Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. W latach 1961-1998 związany z przedsiębiorstwem państwowym Moda Polska - najpierw jako asystent szefowej (Marii Grabowskiej), następnie dyrektor do spraw wzornictwa, a potem dyrektor artystyczny. Współprojektant zarówno wiodących kolekcji, jak i kostiumów estradowych. Laureat wielu nagród i wyróżnień, m.in. Czarnej Pantery, przyznawanej najlepszym projektantom z Europy Środkowo-Wschodniej.

"Moda Polska" - stworzona przez Jadwigę Grabowską - była od końca lat pięćdziesiątych wyrocznią w sprawie eleganckiego stroju. Mimo sieci sklepów, zdobyć ciuch z "Mody Polskiej" nie było wcale łatwo. Przedsiębiorstwo zatrudniało projektantów mody i prowadziło ok. 60 salonów mody. Główny salon mody mieścił się w Warszawie przy ul. Chmielnej (wówczas ul. Henryka Rutkowskiego).

Jerzy Antkowiak - najsłynniejszy polski projektant mody PRL-u. Ubierał gwiazdy ekranu, modelki i żony pierwszych sekretarzy partii. Od zawsze interesowały go "jakoś ubrane dziewczyny", kino i teatr. Pasja do kreowania mody, niepokorność wobec schematów i zasad - to jego znak rozpoznawczy.

Dla Pana Jerzego przełomowym okazuje się rok 1961, kiedy to dołącza do zespołu Mody Polskiej. Kolejna ważna data-to rok 1968; to nie tylko czas młodzieżowego buntu i protestów studenckich, ale także długo wyczekiwana chwila realizacji pierwszej własnej kolekcji Pana Jerzego. To także czas, który stanowi punkt zwrotny w historii Mody Polskiej. Odejście na emeryturę Jadwigi Grabowskiej zbiegło się z momentem ekspansji młodzieżowych trendów w modzie światowej. Jerzy Antkowiak, buntując się przeciw tradycyjnemu myśleniu o modzie, przygotował kolekcję dla nieco innej klienteli. Na zlecenie ministra handlu wewnętrznego Moda Polska miała przygotować kolekcję na otwarcie stołecznego Domu Towarowego "Junior". Stroje nie trafiły jednak do sprzedaży. Protesty studentów Uniwersytetu Warszawskiego sprawiły, że kolekcja inspirowana aktualną europejską modą młodzieżową, w której znalazły się minispódniczki, sukienki zdobione haftem angielskim, trencze, bezrękawniki, berety i wojskowe spodnie - uznana została za styl "młodzieży bananowej". Propaganda nazywała tak inicjatorów protestów.

Do połowy lat 70-tych Pan Jerzy projektował głównie modę damską, bo - jak twierdzi - "w latach 60. w ogóle nie było mody męskiej". Zainteresował się nią dopiero, "kiedy pojawił się w niej kolor". Pierwsza kolekcja dla mężczyzn powstała w 1977r. i była w czerni, ale za to każda następna nadrabiała kolorem, draperiami i śmiałością propozycji. Jerzy Antkowiak swoimi projektami oczywiście wzbudzał nieustanne kontrowersje. W Polsce przecież przez wiele lat jedynie czerń, szarość i klasyczny garnitur należały do kanonu elegancji. Od końca lat 70-tych modny mężczyzna miał nosić kilkudniowy zarost , Pan Jerzy także zakazał swoim modelom golenia się przed prezentacją kolekcji, co jednak-jak wspomina-nie znalazło zrozumienia wśród publiczności.

Modę Polską zlikwidowano w roku 1998 i -zdaniem Mistrza-dobrze się stało, bo nawet gdyby przetrwała-byłaby dziś odgrzewanym kotletem. Jerzy Antkowiak już wtedy miał status mistrza polskiej mody. Zapraszany był jako juror przeglądów i konkursów dla młodych projektantów, stał się przede wszystkim ich doradcą. Co jakiś czas przygotowuje pokazy w przekonaniu, że modą trzeba się bawić i popularyzować ją. Wciąż nie przestaje zadziwiać. W 2002r. zaproponował np. "modę kanapową": panny w pięknych, czarnych krynolinach przesiedziały cały pokaz na kanapie, przyglądając się tańczącym młodzieńcom.

Zespół Mody Polskiej szokował pomysłami, które nie zawsze podobały się przedstawicielom politycznej nomenklatury. Bywały prezentacje, które urastały do rangi skandalu, jak chociażby pokaz muślinowych sukni tak przezroczystych, że wzrok publiczności skupił się na wdziękach prezentującej je modelki. Niewielu doceniło, też pierwsze płaszcze i kurtki z przesadnie szerokimi ramionami, wypchanymi dla lepszego efektu tzw. poduszkami, w których już pod koniec lat 70. pojawiły się modelki na wybiegu Mody Polskiej.

Muzeum Techniki i Komunikacji serdecznie dziękuje Panu Jerzemu za udostępnienie ubrań Mody Polskiej oraz możliwość zorganizowania wystawy, pokazu, jak również za cierpliwość i wszystkie wskazówki.

XNie pokazuj powiadomieniaUwaga: Użytkowanie strony WWW oznacza zgodę na używanie plików Cookie. Więcej informacji w polityce prywatności.