PL DE EN

Pożegnanie Mikrosamochodów już w najbliższy weekend

24III
Pożegnanie Mikrosamochodów już w najbliższy weekend

Nadchodzący weekend (23 i 24 marca) to ostatnia okazja, aby zobaczyć pierwszą w Polsce wystawę mikrosamochodów produkowanych w latach 50. i 60. XX wieku. W tę sobotę i niedzielę wszyscy zwiedzają muzeum za 5 zł. Osoby, których data urodzenia przypada na rok produkcji aut prezentowanych na wystawie mikrosamochodów mają wstęp bezpłatny. Wystawę wzbogacą plansze przedstawiające "Smyka 2013", przygotowane przez studentów Wydziału Wzornictwa, Politechniki Koszalińskiej.

Roczniki, które wchodzą za darmo: Lloyd L 400 S (1955 r.), BMW 600 (1959 r.), Dornier Delta 2 SR (1972 r.),  Heinkel Kabine (1958 r.), Goggomobil (1968 r.),  Fuldamobil S 7 (1960 r.), Velorex 350 (1955 r.), Mikrusn (1958 r.), Smyk (1959 r.).

- Zainteresowanie wystawą przeszło nasze oczekiwania - mówi dr Wojciech Feliński, z Muzeum Techniki i Komunikacji. - Chcemy pożegnać mikrosamochody w wyjątkowy sposób. Na pocieszenie dodam, że "miłośnicy małych gabarytów" będą mogli jeszcze w kwietniu zobaczyć cztery mikrosamochody ze zbiorów muzeum. W zajezdni zostanie bmw 600, smyk, messerschmitt i mikrus.

Na naszej, największej w tym roku wystawie, pokazujemy 11 małych aut - cztery należą do nas, resztę wypożyczyliśmy z Niemieckiego Muzeum Techniki w Berlinie i od warszawskiego kolekcjonera Wojciecha Babika. Prezentujemy samochody niemieckie, polskie i jeden czeski.

Politechnika Koszalińska przygotowała planszę ze współczesną adaptacją smyka - mówi dr Wojciech Feliński, z Muzeum. Studenci pod kierunkiem Przemysława Majchrzaka i Macieja Ojrzanowskiego przygotowali serię rysunków koncepcyjnych współczesnej wersji szczecińskiego mikrosamochodu. Nie zabraknie modelu komputerowego, który także powstał na studenckich warsztatach.

Kiedy Europa była malutka

Amerykanie świętowali wygraną II wojnę światową na swój sposób; kupowali coraz większe samochody o ogromnych silnikach. Zbiedniała Europa oszczędzała na wszystkim. Także na autach.

To pierwszy powód popularności mikrosamochodów w latach 50. i 60. XX wieku. Kolejnym były plajtujące zakłady lotnicze w Niemczech. Po wojnie Niemcy nie mogli produkować samolotów bojowych, hale fabryczne stały puste. Zamiast skrzydlatych dornierów, heinkli, messerschmidtów - wyjeżdżały z nich malutkie samochodziki o tych samych nazwach. Te mikrosamochody były dotowane przez państwo, jako pojazdy dla inwalidów. A tych po wojnie nie brakowało.

Także Anglikom opłacało się jeździć małymi autami; pojazdy na trzech kołach płaciły niższy podatek drogowy.

Opowiedzieli o naszej wystawie

Teleekspress

TVP Szczecin

Gazeta Wyborcza

Gazeta Wyborcza Szczecin

Głos Szczeciński

Moje Miasto Szczecin

Polskie Radio

Onet

Wirtualna Polska

Interia

AutoCentrum

wSzczecinie.pl

stadobaranow.pl

XNie pokazuj powiadomieniaUwaga: Użytkowanie strony WWW oznacza zgodę na używanie plików Cookie. Więcej informacji w polityce prywatności.